Koledzy - Irena Mrozowicka
Zygmunt powrócił z gimnazjum blady jak ściana i z takim dziwnym wyrazem w oczach, że siostra, otworzywszy mu drzwi, aż wykrzyknęła z przestrachem: — Mucha! co ci jest ? Czyś chory, czy miałeś jaką przykrość? — Nic... nic... odpowiedział chłopiec i prędko usunął się do swego pokoju, aby uniknąć